Kim jestem

Jestem kobietą. W wielu możliwych jej rolach i w wielu odcieniach – odcieniach czerwieni, zieleni, brązów i słonecznych żółcieni, a także szarości.
O tych odcieniach i rolach będę tu pisać. Pisać kocham od dawna. Pisałam teksty do gazety, pisałam pamiętniki, pisałam listy. Pisałam protokoły z poJsiedzeń zarządów i rad nadzorczych. Wreszcie, tak jak wiele z nas, pisałam wiersze do szuflady.
Jestem matką. Moje dzieci to największe miłości mojego życia.

Jestem niepokorna, jestem marzycielką, ale twardo stąpam po ziemi. To co mi się nie podoba bądź zagraża mi lub moim bliskim, krytykuję głośno, przeganiam. Choć z biegiem lat uczę się więcej milczeć niż mówić. Przeczekać, wziąć głęboki oddech, przytulić się do psa,  pobiegać, zaparzyć herbatę.

Papierowy latawiec – o czym

Na moim blogu będę pisać o byciu mamą, gospodynią domową, o pysznym jedzeniu, o bieganiu, o książkach które mnie urzekły, o odkryciach kosmetycznych, o codziennym życiu w Ameryce i Polsce i o różnicach, wielkich różnicach życia tu i tam, tam i tu. Tam i z powrotem. Będzie o popełnionych błędach i o tym jak naprawiać te które naprawić się da, i jak zaakceptować te, których naprawić się nie da. Nic nie będzie udawane, “dopasowywane”.

Jestem bacznym obserwatorem otaczających mnie ludzi, zdarzeń. Te obserwacje i co z nich wynika,  będę tu opisywać. Czasem w krzywym zwierciadle, żeby nie było zawsze zbyt poważnie 😉 Zapraszam Cię do podróży z papierowym latawcem.